Logowanie

Ostatnio wyróżniony

powierzam ci
Poezja
powierzam ci kawałek siebie posmakuj słowa przela...
Więcej

Ostatnio zarejestrowani

  • marttaa89x
  • ClevelandMendoza67
  • AldridgeMichael2
  • HaagensenMcKay20
  • BjerregaardMohamad0

Obecnie zalogowany

  • Start
    Start Tutaj znajdziesz wszystkie wpisy dostępne na stronie.
  • Kategorie
    Kategorie Wyświetla listę kategorii tego bloga.
  • Tagi
    Tagi Wyświetla listę słów kluczowych, które zostały wykorzystane na blogu.
  • Blogerzy
    Blogerzy Wyszukaj ulubionego blogera na stronie.
  • Wpisy Zespołu
    Wpisy Zespołu Wyszukaj ulubiony zespół.
  • Archiwum
    Archiwum Zawiera listę wpisów, które zostały utworzone wcześniej.
  • Login
    Login Formularz logowania

Trudna decyzja

Dodane przez w w Dla dzieci
  • Rozmiar czcionki: Większa Mniejsza
  • Przeczytano: 649
  • Komentarzy: 4
  • Drukuj

 

Muszę wam wyznać tę prawdę z bólem:
uwierzcie dzieci, trudno być królem.
Czy król lebiegą jest, czy też draniem,
musi się liczyć z poddanych zdaniem.
Król może wiele: jechać na wojnę,
może rozgromić zamieszki zbrojne,
może zarządzać albo się lenić,
jakieś zasady w królestwie zmienić.
Może na balach przyjmować gości,
lecz się nie może żenić z miłości.
To obowiązek związany z tronem:
Musi królewnę pojąć za żonę!
Nie ma co szukać innych powodów.
Ważne, by była z wielkiego rodu.
Może być głupia, brzydka, a jednak
ważne jest, aby nie była biedna.
Może w swej główce nie mieć nic w środku,
byleby miała królewskich przodków.
Nie chcą wieśniaczki na tron poddani.
Ma być księżniczką ich przyszła pani.
Miał więc niestety kłopot niemały,
król Parladocji, Roland Wspaniały,
bowiem pokochał do tchu utraty
piękną gęsiarkę z ubogiej chaty.
Chociaż chodziła w nędznych łachmanach,
zauroczyła swojego pana.
Wprawdzie panienka była niegłupia,
lecz dwór na wieść tę całkiem osłupiał.
Wszyscy dworzanie z marszałkiem w kupie
gromko krzyknęli: - Po naszym trupie!
Nie wejdzie „taka” tu na komnaty!
Kraj nasz poniesie moralne straty!
Z gęsiarką w parze Roland Wspaniały!?
Będą się państwa ościenne śmiały!
I nie pomogą edykty, swary,
my tu nie chcemy tej badziewiary!
Niewiarygodne! Król z chłopką w parze
ma jak idiota iść przed ołtarze?
Roland wysłuchał wszystkich oracji
i zaniemówił, aż do kolacji.
Potem się zamknął w wielkiej komnacie,
tam w kółko chodził niczym w kieracie.
Nic nie jadł, nie pił, tydzień chorował
a po miesiącu król… abdykował.
Bo pragnął bardziej niczym koronę,
piękną gęsiarkę pojąć za żonę.
Bo bardziej cenił niż złote trony,
życie u boku gęsiarki – żony.
Ślub ich się odbył już po niedzieli.
Po ślubie z banku pożyczkę wzięli,
za nią kupili gąsięta, karmę,
i otworzyli drobiową farmę.
Biznes intratny a zysk niemały.
Konta pieniędzmi się zapełniały
i chociaż Roland nie był już królem,
to nie żałował tego. W ogóle.
Na tronie zasiadł wnet brat królewski,
w którym płynęła moc krwi niebieskiej,
który nie robił wiele zachodu
i pojął pannę z wielkiego rodu.
Wstydził się żony przez długie lata,
bo głupia była i zezowata.
Roland na farmie żył zaś szczęśliwie,
czemu się w końcu wcale nie dziwię…

Ewa Jowik
13.01.2016 r.
 
 
 

Komentarze nie są dostępne publicznie. Proszę się najpierw zalogować , by zobaczyć / dodać komentarz.