kiedy słońce nad szczytami gór
światłocieniem igra z dolinami
ażurowym ściegiem splata cud
milknie wiatr i mami obrazami

boś urzekła mnie górska panienko
pośród świerków w złotej koronie
złotogłowych lilii na soczystych łąkach
i różowe storczyki niczym paźkrólowie

samotny fiołek alpejski w rosie arię nuci
w duecie z rozłożystym widlakiem alpejskim
nad nimi trzepot skrzydeł Niepytlaka Apollo
wśród rozłożystych kobierców wilczego łyka

wpatrzonego w tęcze co łukiem pokornym
połączona z przełęczą i przeciwległym stokiem
obejmuje ramieniem wzgórza krainy sudeckiej
podpływa pod rudawy głaz bystrym potokiem

na nich w słońcu mała salamandra dumnie
łowi muszki nad zakolem trawnotrzcinnym
- spłoszona łasica zmyka pod jaskinną skarpę
gdzie dorodny jagodnik wabi owocnikiem

wzbiję się w przestworza lotnią ponad góry
ujmę w kadrach turystyczne szlaki tam gdzie
trele ptaków słychać w różnorodnych tonach
i samotny góral przygrywa na skrzypcach

J.G.
2017-11-25