Logowanie

Ostatnio wyróżniony

powierzam ci
Poezja
powierzam ci kawałek siebie posmakuj słowa przela...
Więcej

Ostatnio zarejestrowani

  • AkexeyKam
  • uhiqykat
  • ykaqex
  • honoratadziob
  • nataliamalz

Obecnie zalogowany

  • Start
    Start Tutaj znajdziesz wszystkie wpisy dostępne na stronie.
  • Kategorie
    Kategorie Wyświetla listę kategorii tego bloga.
  • Tagi
    Tagi Wyświetla listę słów kluczowych, które zostały wykorzystane na blogu.
  • Blogerzy
    Blogerzy Wyszukaj ulubionego blogera na stronie.
  • Wpisy Zespołu
    Wpisy Zespołu Wyszukaj ulubiony zespół.
  • Archiwum
    Archiwum Zawiera listę wpisów, które zostały utworzone wcześniej.
  • Login
    Login Formularz logowania

Stajenny 5

Dodane przez w w Proza
  • Rozmiar czcionki: Większa Mniejsza
  • Przeczytano: 89
  • Komentarzy: 2
  • Drukuj

Błękitne niebo zakrywały pasma białych chmur. Na zachodzie piętrzyły się granatowe obłoki, przez które nieśmiało przebijały się promienie słońca. Panował przyjemny chłód.
Autokar zatrzymał się przed stajnią. Dzieci, krzycząc z radości, wbiegły do hallu. 
   - Proszę pani, gdzie są konie? - zapytała dziewczynka. 
   - Spokojnie dzieci. Pani Dominika zaraz wam wszystko pokaże - powiedziała nauczycielka. 
Stajenny, stał z boku i uśmiechał się. Czekał wraz z córką Dominiką na przyjazd szkolnej wycieczki. Instruktorka podeszła do dzieci. 
   - Zaraz zobaczycie koniki. Najpierw opowiem wam o nich - powiedziała. 
   - Pierwszym koniem w naszej stajni był tarant Szek-han. Tarant to siwy koń w gniade łatki. Szek- han jest pięcioletnim wałachem szlachetnej półkrwi. Kupiłam go ze stadniny na Helu. Konie stały tam pod gołym niebem. Olbrzymie pastwisko otaczały tylko rowy z wodą. Gdy jeszcze nie miałam stajni, trzymałam go u sąsiada. Później przewiozłam go do stajni w mieście. Po wyremontowaniu naszej stajni dostał własny boks. 
   Dominika zaprowadziła dzieci do boksu. 
- Piękny - zachwyciły się. Ale ten koń w sąsiednim boksie to olbrzym. Ma śliczną czarną sierść. 
- To Tiger. Jest największym koniem w stajni. Jest pięcioletnim wałachem szlachetnej półkrwi. Pokochałam go od razu gdy go zobaczyłam. I z wzajemnością. Kupiłam go ze stadniny w mieście. 
- A ten rudy koń z białą pręgą na łbie? - spytał 
chłopiec. 
- Dekurion jest koniem wyścigowym. Jako dwulatek startował na torach wyścigowych na Słowacji. Jest obecnie sześciolatkiem pełnej krwi angielskiej. Właściciele pozbyli się go szybko. Nie chciał być stale poganiany i nie cierpiał gonitw, których psychicznie nie wytrzymywał. Po sprzedaży był trzymany w szopie razem z dwudziestoma końmi. Konie musiały walczyć o paszę, bo właściciel rzucał im siano w jedno miejsce. Miał rany na łbie gdy go kupiłam, świerzb i grzyb. 
- Ale teraz jest zdrowy, prawda proszę pani? - powiedziała dziewczynka. 
- Tak. Bardzo długo był nieufny i nie pozwolił się do siebie zbliżyć. Kocham go bardzo i on mnie też - instruktorka pieszczotliwie pogłaskała go po chrapach. Koń zarżał donośnie. 
- Ten koń w sąsiednim boksie, brązowy z białą gwiazdką na łbie, był przeznaczony na rzeź. Nazywa się Derek - powiedziała. Kupiłam go na końskim targu, na który spędzono również źrebaki. 
Stajenny zbliżył się do swojego ulubieńca. Podał mu jabłko. Koń, podrapany za uszami, położył mu łeb na ramieniu i leciutko dotknął chrapami jego ucha. Parsknął głośno. 
- A ten konik, który stoi obok niego, proszę pani. Czy to kucyk? - zapytała dziewczynka. 
- Tak, to tarant. Nazywa się Michael. Kupiłam go od pani, która spodziewała się dziecka i nie mogła się nim już dłużej zajmować. Bardzo lubi dzieci. W pensjonacie mam jeszcze dwuletniego wałaszka Azyla i jego mamę - pięcioletnią klacz Amnestię - powiedziała instruktorka. 
Dzieci podziwiały konie i częstowały je marchewkami. 

                                                                                                KONIEC

 

Jerzy

13.11. 2016

I kiedy wszyscy tak cudnie chrapiecie
A nocka mglista wasze ciała tuli
o drugiej w nocy luli Wam tu luli
Sami nie wicie kiedy wnet umrzecie
Czy będzie ranek czy to będzie nagle
Kiedy skowronki wam też zaśpiewają
I kiedy przyjdzie do Was boży anioł
Nie wiecie pory wkrótce się dowiecie

Jurek
Ostatnie wpisy Autora
Komentarze nie są dostępne publicznie. Proszę się najpierw zalogować , by zobaczyć / dodać komentarz.