Nie zwykłam rozmawiać z idiotami,
znowu nękało mnie déjà vu
- naszej Nemezis!
jak bakteria uodporniona na wszystko
gotowa wyśmiać lajkiem zawsze,
mailować donos do urzędu,
on, reagować na alerty sygnalistów musi.
zakazi cię – wyrok!
 
Modlę się, żeby nie nastąpił deficyt durniów.
W sferze zamkniętej przechodzę
kwarantannę odporna na znane i nieznane
szczepy odmieńców.
Jaka jest definicja durnia? – człowiek budujący
sprzeczne wnioski? Ten, który myśli odmiennie?
 
Musi być jedzony i jedzący, a raczej ssącożwacz
w ognisku epidemii logicznej,
stroju niekoniecznie kompletnym.
W Chrystusie Panu wierzę,
że nie wolno kłuć w ócz błękity.
Łażę niczym skrzyżowanie hipieja z poetą
i odjeżdżam samochodem z drugiej ręki
 
z lokiem kloszarda puszczam znacząco oczko!

Samotna
09.01.2018