Logowanie

Ostatnio wyróżniony

powierzam ci
Poezja
powierzam ci kawałek siebie posmakuj słowa przela...
Więcej

Ostatnio zarejestrowani

  • AkexeyKam
  • uhiqykat
  • ykaqex
  • honoratadziob
  • nataliamalz

Obecnie zalogowany

  • Start
    Start Tutaj znajdziesz wszystkie wpisy dostępne na stronie.
  • Kategorie
    Kategorie Wyświetla listę kategorii tego bloga.
  • Tagi
    Tagi Wyświetla listę słów kluczowych, które zostały wykorzystane na blogu.
  • Blogerzy
    Blogerzy Wyszukaj ulubionego blogera na stronie.
  • Wpisy Zespołu
    Wpisy Zespołu Wyszukaj ulubiony zespół.
  • Archiwum
    Archiwum Zawiera listę wpisów, które zostały utworzone wcześniej.
  • Login
    Login Formularz logowania

Szalony major 5

Dodane przez w w Proza
  • Rozmiar czcionki: Większa Mniejsza
  • Przeczytano: 73
  • Komentarzy: 4
  • Drukuj


Grudziądz - 18 Pułk Ułanów Pomorskich. 
Czytelnicy poprzednich odcinków pamiętają, że Henryk Dobrzański był jednym z najmłodszych majorów w armii, ponieważ nie ukończył jeszcze trzydziestu lat. 
Zwycięzca wielu zawodów hippicznych, rezerwowy olimpijczyk, musiał się nagle zmierzyć z codziennością życia w garnizonie. 
Polityka? Nie, to majora dotychczas zupełnie nie interesowało. Był czynnym sportowcem i do przewrotu majowego żył niejako poza jej ramami. Gdy Piłsudski został dyktatorem, major zrozumiał dopiero podział na hallerczyków i brygady legionowe. 
Nie należał do świty marszałka, więc nie mógł konkurować nawet ze słynnym Wieniawą- Długoszowskim, który w przypływie fantazji wjechał na koniu do znanej warszawskiej restauracji "Adria". 
Majora raziła legionowa sitwa. Pierwsza brygada, druga brygada - on był zaledwie w drugiej. Kto wie? 
Był hardy i szczery wobec przełożonych. Nie znosił karierowiczów, protekcji i nepotyzmu. 
Mówił, co myślał, a myślał często inaczej niż jego przełożeni. W ten sposób zyskiwał sobie wrogów. 
Wśród kolegów był lubiany, ponieważ był świetnym tancerzem i brydżystą, miał mocną głowę i błyskotliwy dowcip. Ale bardzo łatwo popadał w zapalczywość. 
- Majorze. Magistrat się skarży, że szarżował pan ze swoim szwadronem w miejskim parku. 
Pańscy ułani ścinali szablami świeżo zasadzone drzewka – usłyszał od swojego przełożonego. 
- Skarżyli się? Konie nudzą się w koszarowych boksach. To remonty i są ospałe. Ledwo trzęsą dupskami na wybiegu. A cywile zza biurek chyba jeszcze nie widzieli prawdziwej szarży - odrzekł major. 
- Proszę odmaszerować natychmiast! - rozkazał pułkownik. 
Wkrótce major otrzymał karne przeniesienie do 20 Pułku Ułanów w Rzeszowie bez prawa należności za nie.

 

Jerzy

27. 11. 2016

Cdn.

I kiedy wszyscy tak cudnie chrapiecie
A nocka mglista wasze ciała tuli
o drugiej w nocy luli Wam tu luli
Sami nie wicie kiedy wnet umrzecie
Czy będzie ranek czy to będzie nagle
Kiedy skowronki wam też zaśpiewają
I kiedy przyjdzie do Was boży anioł
Nie wiecie pory wkrótce się dowiecie

Jurek
Ostatnie wpisy Autora
Komentarze nie są dostępne publicznie. Proszę się najpierw zalogować , by zobaczyć / dodać komentarz.