Logowanie

Ostatnio wyróżniony

powierzam ci
Poezja
powierzam ci kawałek siebie posmakuj słowa przela...
Więcej

Ostatnio zarejestrowani

  • marttaa89x
  • ClevelandMendoza67
  • AldridgeMichael2
  • HaagensenMcKay20
  • BjerregaardMohamad0

Obecnie zalogowany

  • Start
    Start Tutaj znajdziesz wszystkie wpisy dostępne na stronie.
  • Kategorie
    Kategorie Wyświetla listę kategorii tego bloga.
  • Tagi
    Tagi Wyświetla listę słów kluczowych, które zostały wykorzystane na blogu.
  • Blogerzy
    Blogerzy Wyszukaj ulubionego blogera na stronie.
  • Wpisy Zespołu
    Wpisy Zespołu Wyszukaj ulubiony zespół.
  • Archiwum
    Archiwum Zawiera listę wpisów, które zostały utworzone wcześniej.
  • Login
    Login Formularz logowania

Takie życie

Dodane przez w w Inne
  • Rozmiar czcionki: Większa Mniejsza
  • Przeczytano: 430
  • Komentarzy: 5
  • Drukuj

Wersja II i III

Rozpoczął pan słowik przedstawienie, trelem złocistym

wieczorną swą śpiewa arię w miłosnym uniesieniu.

Siedząc sobie wśród liści, na jaśminowcu kwiecistym,

nadaje swój koncert dla wybranki ukrytej w cieniu.

 

 

Nieopodal rośliny, wypasiony kocur czarny,

swoją dróżką cichaczem, szedł na nocne polowanie.

Mimo że, szary śpiewak kąskiem maleńkim, wręcz marnym,

wybrało go kocisko jako swoje pierwsze danie.

 

Skoczył drań, ciemny niczym cień, w pysk schwytał zalotnika.

Zamarła wnet przerwana w pół, miłosna pieśń śpiewaka.

W dziobku więźnie melodia, trel raptownie gdzieś zanika.

Ot, smutna to; szarego artysty, historia taka.

 

Pozostaną po nim, wspominane niczym złe licho,

szare pióra poszarpane, pokryte ziemią i pąsem.

Kot zaś czyści futro i myje pyszczek swój, mrucząc cicho,

rozgląda się dookoła i czujnie porusza wąsem.  

 
Argo.
 

W jaśminowcu kwiecistym

o delikatnych gałązkach,

słowik głosem złocistym,

rzewną melodię kląska.

W miłosnym uniesieniu.

dla wybranej ptaszyny,

siedzącej cicho w cieniu.

Nieopodal krzewiny,

wypasiony kot czarny,

cichaczem szedł na łowy.

Choć śpiewak kąsek marny,

wszak daniem jest gotowym.

Skok i schwytał zalotnika.

Zamarła pieśń śpiewaka,

w dziobku aria zanika.

Smutna historia taka.

Zostały jak złe licho,

pióra pokryte pąsem.

Kot pomrukuje cicho,

porusza czujnie wąsem.
 
Argo.    
16.01.2016 r.     

Komentarze nie są dostępne publicznie. Proszę się najpierw zalogować , by zobaczyć / dodać komentarz.