Logowanie

Ostatnio wyróżniony

powierzam ci
Poezja
powierzam ci kawałek siebie posmakuj słowa przela...
Więcej

Ostatnio zarejestrowani

  • KoldingUnderwood44
  • HortonBoyette52
  • MeierBendsen46
  • BengtssonPitts57
  • BondBond8

Obecnie zalogowany

  • Start
    Start Tutaj znajdziesz wszystkie wpisy dostępne na stronie.
  • Kategorie
    Kategorie Wyświetla listę kategorii tego bloga.
  • Tagi
    Tagi Wyświetla listę słów kluczowych, które zostały wykorzystane na blogu.
  • Blogerzy
    Blogerzy Wyszukaj ulubionego blogera na stronie.
  • Wpisy Zespołu
    Wpisy Zespołu Wyszukaj ulubiony zespół.
  • Archiwum
    Archiwum Zawiera listę wpisów, które zostały utworzone wcześniej.
  • Login
    Login Formularz logowania

Biuro matrymonialne

Dodane przez w w Proza
  • Rozmiar czcionki: Większa Mniejsza
  • Przeczytano: 72
  • Komentarzy: 2
  • Drukuj

Stanęła w drzwiach.
- I co córuś? Odrobiłaś lekcje?
- Nie mamusiu. Te całki to taka nuda. Masakra. Czego w tych szkołach uczą...
- A jest tatuś?
      Krytycznym wzrokiem spojrzała na bałagan panujący w kuchni. Niepozmywany stos naczyń piętrzył się w zlewozmywaku. Podłoga była pełna plam i widać było kurz. Kuchenka zachlapana tłuszczem lepiła się od resztek jedzenia. Wiadro na śmieci wystawało z niedomkniętych drzwi szafki. Już z daleka widziała leżące obok puste plastikowe butelki po mleku, pogięte opakowanie po nektarze bananowym. Dalej nie miała odwagi zaglądać.
- Tatuś mi powiedział, że idzie na jakąś degustację, bo to okazja.
      Westchnęła. No tak – pomyślała. - Co ja w nim widziałam na początku naszego małżeństwa?

Wówczas były romantyczne spacery we dwoje, wspólne wycieczki w góry z innym zaprzyjaźnionym małżeństwem. Mieli tylko jedno dziecko, które chętnie szło z nimi w plener. Mała miała jak na swój wiek zdumiewającą kondycję, była ciekawa przyrody i nie odstraszały jej niewygody noclegu pod namiotem. Podziwiali razem gwiazdy a gdy zasnęła, kochali się (podobnie postępowali ich znajomi). Nie mieli dzieci i dlatego chętnie pomagali ich córce - czasami nosili ją na barana, czasami kupili jakiś drobiazg. Mąż zdobył licencjat za pieniądze mamusi. Za jej namową rozpoczął pracę zawodową i szybko się zniechęcił, oczekując, że pracodawca będzie go hołubić jak własna mamusia. Szybko stracił pracę. Na początku wcale go to nie zmartwiło. Żona była farmaceutką i kontynuowała tradycje rodzinne. Jej rodzice mieli znana firmę produkującą leki, specjalizowali się również w produkcji kremów kosmetycznych. W domu nie brakowało pieniędzy. Teściowa miała temperament choleryczny i była zagorzałą dewotką.

- Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela – mawiała często na spotkaniach rodzinnych. Teść przeważnie milczał

      Trzasnęły drzwi. Jej pan i władca wtoczył się chwiejnym krokiem do mieszkania. Widać było, że wrócił już podpity.
- Wiesz, na tej degustacji to prawie nic nie podali do jedzenia. Jakieś krakersy, słone paluszki i owoce. Zgłodniałem porządnie. I jeszcze musiałem słuchać bzdetów – powiedział. - Tak się wkurzyłem, że chlapnąłem sobie później po piwku. Dawaj obiad. Co, jeszcze nie gotowy?
- Przecież wiesz, że pracuję prawie cały dzień – powiedziała ugodowo. A obiad był w lodówce.
      Jednak ręce jej się roztrzęsły i w pośpiechu rozlała trochę zupy. Pan i władca, nie czekając na obiad, wyłowił z lodówki dwie butelki piwa. Córka milczała. Prawie codziennie powtarzały się takie sceny.
A czytałam - pomyślała żona – następujące ogłoszenie. Gdzie to było? Nie pamiętam:

"Bożena, 34, tłumacz. Pracuje w tłumaczeniach i uczy angielskiego. Jestem stuprocentową kobietą – ze wszystkimi tego konsekwencjami. Raz zdecydowana, innym razem całkiem.."

 

Jerzy
07. 05. 2017
foto net.

I kiedy wszyscy tak cudnie chrapiecie
A nocka mglista wasze ciała tuli
o drugiej w nocy luli Wam tu luli
Sami nie wicie kiedy wnet umrzecie
Czy będzie ranek czy to będzie nagle
Kiedy skowronki wam też zaśpiewają
I kiedy przyjdzie do Was boży anioł
Nie wiecie pory wkrótce się dowiecie

Jurek
Ostatnie wpisy Autora
Komentarze nie są dostępne publicznie. Proszę się najpierw zalogować , by zobaczyć / dodać komentarz.