Logowanie

Ostatnio wyróżniony

powierzam ci
Poezja
powierzam ci kawałek siebie posmakuj słowa przela...
Więcej

Ostatnio zarejestrowani

  • marttaa89x
  • ClevelandMendoza67
  • AldridgeMichael2
  • HaagensenMcKay20
  • BjerregaardMohamad0

Obecnie zalogowany

  • Start
    Start Tutaj znajdziesz wszystkie wpisy dostępne na stronie.
  • Kategorie
    Kategorie Wyświetla listę kategorii tego bloga.
  • Tagi
    Tagi Wyświetla listę słów kluczowych, które zostały wykorzystane na blogu.
  • Blogerzy
    Blogerzy Wyszukaj ulubionego blogera na stronie.
  • Wpisy Zespołu
    Wpisy Zespołu Wyszukaj ulubiony zespół.
  • Archiwum
    Archiwum Zawiera listę wpisów, które zostały utworzone wcześniej.
  • Login
    Login Formularz logowania

Czyszczenie Kałacha

Dodane przez w w Proza
  • Rozmiar czcionki: Większa Mniejsza
  • Przeczytano: 158
  • Komentarzy: 3
  • Drukuj

Czyszczenie Kałacha

Obecnie- będąc mężczyzną w kwiecie wieku, bo mam siedemdziesiątkę – ha, ha! - chętnie wracam wspomnieniami do czasu mojej młodości.
Jako dwudziestoparolatek odbywałem służbę wojskowa w jednostce w Opolu Zachodnim.
W niedziele po obowiązkowej zaprawie porannej i po śniadaniu w kantynie – obywało się czyszczenie rejonu.
Miałem przydzielony rejon do sprzątania w pobliżu muru koszar. Tam – w pobliskiej kupie kamieni – schowałem w przeddzień butelkę owocowego wina. Od czasu do czasu po odłożeniu grabi do sprzątania zeschłych liści – pociągałem z niej zdrowego łyka.

-Co się tak długo pieprzycie ze sprzątaniem szeregowy? Rejon jeszcze nie gotowy? A na czyszczeniu broni ja będę wam wyciągać smarki z nosa? 
-Tak jest. Już kończę obywatelu kapralu – odwrzasnąłem dziarsko.

W górnym pomieszczeniu koszarowego bloku – czyli na strychu – odbywała się ta wzniosła czynność. Tam zabrałem ze sobą mojego KBK AK.

Po wyjęciu z kolby oliwiarki ( stara wersja broni) zacząłem szukać szmatki. Oczywiście nie miałem jej. Ale wpadłem na pomysł. Pociąłem żyletką białą chusteczką do nosa na wąskie paski. Od biedy pasowały do oczka od wycioru.

Odzielić magazynek od broni i sprawdzić, czy nie ma naboju w komorze nabojowej .
Pokrywa zamkowa do góry. Wyjąć sprężynę powrotną. Wyjąć zamek wraz z suwadłem. Oddzielić suwadło od zamka. Zdjąć rurę gazową. 
Rura gazowa najbardziej się brudziła. To trzeba było dokładnie wyczyścić.
Następnie przejechać wyciorem wnętrze nagwintowanej lufy broni. I to wielokrotnie.

Broń moja w czasie kontrolnego przeglądu nie wzbudziła żadnych zastrzeżeń. A potem w czasie strzelania na poligonie doskonale zdała egzamin. Wkrótce za wyniki w strzelaniu dostałem awans na starszego szeregowego.

 

Jerzy

 

26. 01. 2018

 

Foto net

I kiedy wszyscy tak cudnie chrapiecie
A nocka mglista wasze ciała tuli
o drugiej w nocy luli Wam tu luli
Sami nie wicie kiedy wnet umrzecie
Czy będzie ranek czy to będzie nagle
Kiedy skowronki wam też zaśpiewają
I kiedy przyjdzie do Was boży anioł
Nie wiecie pory wkrótce się dowiecie

Jurek
Ostatnie wpisy Autora
Komentarze nie są dostępne publicznie. Proszę się najpierw zalogować , by zobaczyć / dodać komentarz.