Logowanie

Ostatnio wyróżniony

powierzam ci
Poezja
powierzam ci kawałek siebie posmakuj słowa przela...
Więcej

Ostatnio zarejestrowani

  • marttaa89x
  • ClevelandMendoza67
  • AldridgeMichael2
  • HaagensenMcKay20
  • BjerregaardMohamad0

Obecnie zalogowany

  • Start
    Start Tutaj znajdziesz wszystkie wpisy dostępne na stronie.
  • Kategorie
    Kategorie Wyświetla listę kategorii tego bloga.
  • Tagi
    Tagi Wyświetla listę słów kluczowych, które zostały wykorzystane na blogu.
  • Blogerzy
    Blogerzy Wyszukaj ulubionego blogera na stronie.
  • Wpisy Zespołu
    Wpisy Zespołu Wyszukaj ulubiony zespół.
  • Archiwum
    Archiwum Zawiera listę wpisów, które zostały utworzone wcześniej.
  • Login
    Login Formularz logowania

Święta bożonarodzeniowe 2017 w stajni

Dodane przez w w Proza
  • Rozmiar czcionki: Większa Mniejsza
  • Przeczytano: 71
  • Komentarzy: 2
  • Drukuj

Po Wigilii, spędzonej w gronie rodzinnym z dziećmi, udaliśmy się z córeczką do stajni.
Najstarsza córka Dominika jest właścicielką stajni Goldenhorse w Myszkowie, woj. śląskie.
Osiem koni powitało nas z niecierpliwością. 
Najpierw dostały owies w wiaderkach. Po upływie pewnego czasu łapczywie wyskrobały jego resztki.
Po otwarciu boksów konie zostały wypuszczone na padok. Tam mogły się wybiegać.
Córeczka łopatą wyrzuciła nawóz na taczkę i wywiozła go do pustego oddzielnego boksu, gdzie jest magazynowany.
Ja – czyli jej tata - pościeliłem boksy słomą. Wspólnie roznieśliśmy wiadra ze świeżą wodą do boksów. Następnie Dominika zaniosła do każdego boksu na widłach siano. 
Ja – czyli tata - posprzątałem miotłą podłogę.
Następnie wyszczotkowaliśmy wszystkie nasze osiem koni.
Po południu przyjechała na jazdę amazonka z Czeladzi Oliwia.
Dominika ćwiczyła z nią skoki przez przeszkody.
W skokach brał udział Sherk- han - biały wałach, oraz Azyl – samiec Alfa w naszym stadzie.
- Tato przytrzymaj Azyla.
Bestia jest narowista , waży 700 kg, potrafi znienacka dotkliwie pokąsać.
I tak się stało. 
Trzymałem lejce. Byłem ubrany w wojskowa panterkę. Koń znał mój ubiór w stajni.
Olbrzymim łbem zepchnął mi z głowy wojskową czapkę i sięgnął zębami do mojego karku.
Poczułem skubnięcie.
- No ty. Uspokój się. Zaraz będziesz jeździć z panią a to lubisz.
Nawet nie zareagował - a wiem, bo mam doświadczenie w pracy z końmi - że doskonale mnie zrozumiał.
Mało z tego. Całym swoim ciężarem stanął mi na śródstopie prawej nogi. Błyskawicznie ją wyszarpnąłem spod jego kopyta.
Na padoku szalał jak mały czołg. Wszystkie przeszkody brał bez namysłu w tempie na cztery.

 

Jerzy

27. 12. 2017

Foto własne

I kiedy wszyscy tak cudnie chrapiecie
A nocka mglista wasze ciała tuli
o drugiej w nocy luli Wam tu luli
Sami nie wicie kiedy wnet umrzecie
Czy będzie ranek czy to będzie nagle
Kiedy skowronki wam też zaśpiewają
I kiedy przyjdzie do Was boży anioł
Nie wiecie pory wkrótce się dowiecie

Jurek
Ostatnie wpisy Autora
Komentarze nie są dostępne publicznie. Proszę się najpierw zalogować , by zobaczyć / dodać komentarz.