Logowanie

Ostatnio wyróżniony

powierzam ci
Poezja
powierzam ci kawałek siebie posmakuj słowa przela...
Więcej

Ostatnio zarejestrowani

  • qiduxo
  • cocxyn
  • imezyluh
  • elizabethvbu048
  • florian26m89600

Obecnie zalogowany

  • Start
    Start Tutaj znajdziesz wszystkie wpisy dostępne na stronie.
  • Kategorie
    Kategorie Wyświetla listę kategorii tego bloga.
  • Tagi
    Tagi Wyświetla listę słów kluczowych, które zostały wykorzystane na blogu.
  • Blogerzy
    Blogerzy Wyszukaj ulubionego blogera na stronie.
  • Wpisy Zespołu
    Wpisy Zespołu Wyszukaj ulubiony zespół.
  • Archiwum
    Archiwum Zawiera listę wpisów, które zostały utworzone wcześniej.
  • Login
    Login Formularz logowania

Rozpieszczona kobieta

Dodane przez w w Tekst
  • Rozmiar czcionki: Większa Mniejsza
  • Przeczytano: 85
  • Komentarzy: 1
  • Drukuj

 

O świcie po poślubnej nocy
I będąc stale też w niemocy
( Imię męża)
Do łóżka kawę jej przynosi
I tekścik taki również głosi

Kochana moja spocznij sobie
Masz swą łożnicę ku ozdobie
Rozpieszczać będę cię maleńka
Tak silną ale męską ręką
Upiększę każdy ci poranek
Umaję nawet również ganek
Codziennie będę też dla ciebie
I będziesz miała tak jak w niebie

Żona mężczyzny ( imię kobiety) była wzruszona i pomyślała
Ale sobie złowiłam smaczny kąsek

On chce się poczuć gospodarzem
Na pewno jest mu z tym do twarzy
Nie będę więcej harowała
Nie będę mu na nerwach grała
Gdy będzie mi przynosił węgiel
A wtedy prędko mu ulegnę
Posprząta szybko me domostwo
I powyrywa wszelkie osty
Mnie prasa będzie wciąż bawiła
I poezyja da mi siłę

Żona mężczyzny ( imię kobiety) była wzruszona i pomyślała
Ale sobie złowiłam smaczny kąsek

Pewnego razu wrócił nocą
Z wypłatą całą po północy
O dwudziestaka poprosiła
Głosikiem słodkim bardzo mile
Wnet cały tysiak był w jej ręku
I się nie wiła wciąż w udręce

Żona mężczyzny ( imię kobiety) była wzruszona i pomyślała
Ale sobie złowiłam smaczny kąsek

Przychodził z kwieciem wciąż zmęczony
I przez robotę wykończony
Wzdychając do niej głosem słodkim
Odpocznij sobie ma stokrotko
I ganiał stale jak ten osioł
Sprzątając czyszcząc nim poprosi
A ona leżąc na swej sofie
Bawiła się ziarenek grochem
Tak czyniąc wcale od niechcenia
Złowiła chyba też jelenia

Żona mężczyzny ( imię kobiety) była wzruszona i pomyślała
Ale sobie złowiłam smaczny kąsek

Aż wreszcie przyszedł czas rozrywki
Babole piły wtedy piwko
I spiły biedną wierna żonę
Aż była całkiem wykończona
I na czworakach w izbę wlazła
I ją zemdliło aż upadła
A maszkarony rechotliwe
Krzyknęły mocno z całej siły

Aleś sobie złowiła smaczny kąsek

Zasnęła szybko w upojeniu
Twarzyczkę miała całą w cieniu
I czuła się jak w boskim raju
Tam gdzie anieli wciąż śpiewają
A mężuś będąc wciąż przytomny
Naprawdę współczuł jej ogromnie
Dopóki budzik nie zadzwonił
I na boisko nie pogonił

Wtedy usłyszała trąbę jerychońską

Do ciebie mówię stara krowo
Co jeszcze kawa nie gotowa
Ja ciebie wrzaskiem swym poruszę
Może mam wyprać też obrusy
Piłka jest ważna nade wszystko
Bo tam ludzisków jest mrowisko

 

Jerzy

27. 12. 2018

Link podany poniżej

 

https://www.deingedicht.de/hochzeit/hochzeitsspiele/die-verwoehnte-frau.html?fbclid=IwAR0rT5AFi0ELCS9m0MGLbDrzMyyqkpMG5hwZ2VeUwDlDEJff1wclOGA

 

I kiedy wszyscy tak cudnie chrapiecie
A nocka mglista wasze ciała tuli
o drugiej w nocy luli Wam tu luli
Sami nie wicie kiedy wnet umrzecie
Czy będzie ranek czy to będzie nagle
Kiedy skowronki wam też zaśpiewają
I kiedy przyjdzie do Was boży anioł
Nie wiecie pory wkrótce się dowiecie

Jurek
Ostatnie wpisy Autora
Komentarze nie są dostępne publicznie. Proszę się najpierw zalogować , by zobaczyć / dodać komentarz.